Burzliwa dyskusja wyemitowana 23 września 2009 roku w programie
"Minęła dwudziesta" na antenie TVP Info, dotycząca wyroku Sądu Okręgowego
w Katowicach. Alicja Tysiąc - kobieta, która w Europejskim Trybunale
Praw Człowieka wywalczyła odszkodowanie za odmowę prawa do aborcji, w marcu
2009 roku pozwała do sądu tygodnik "Gość Niedzielny", ponieważ
poczuła się urażona sformułowaniami pisma, że otrzymała odszkodowanie od tegoż unijnego
trybunału (25 000 €) za to, że nie pozwolono jej zabić własnego dziecka. Według
adwokata Tysiąc, kobieta została porównana przez tygodnik do zbrodniarzy nazistowskich.
Tymczasem ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego"
wyjaśnił, że gazeta wskazywała na analogie pomiędzy postępowaniem sędziów trybunału
w Strasburgu a oficerami z niemieckiego obozu zagłady Auschwitz.
Alicja Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić
jej nawet utratą wzroku. Po porodzie jej wzrok pogorszył się; przyznano jej
pierwszą grupę inwalidzką. [tvp.info]
Katowicki organ wymiaru sprawiedliwości zadecydował, że pozwany redaktor naczelny
i wydawca "Gościa Niedzielnego" musi ją przeprosić i zapłacić
30 000 zł zadośćuczynienia.
Uzasadniając wyrok sędzia Ewa Solecka podkreśliła, że
"wolność prasy (na którą powoływała się obrona) jest fundamentem państwa, ale
ochrona prawna przysługuje także jednostce". Natomiast teza, że Tysiąc
dostała odszkodowanie za to, że nie dokonała, ewentualnie nie mogła dokonać aborcji,
jest nieprawdziwa, a jej prezentowanie na łamach tygodnika wprowadzało
czytelników w błąd. Sędzia argumentowała także, że katolicy mogą oczywiście
wyrażać swoją dezaprobatę moralną wobec zabiegów aborcji, ale w sensie ogólnym,
a nie w odniesieniu do konkretnej osoby. Tymczasem w tekstach
tygodnika znajdowały się sformułowania nie tylko napastliwe i obraźliwe, ale
wręcz pogardliwe.
(...)
My jedynie komentowaliśmy, to co było podawane powszechnie
i wyrażaliśmy nasz pogląd ripostował przed sądem ks. Marek
Gancarczyk, redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego". Argumentował,
że wobec przetaczającej się w mediach dyskusji na temat aborcji jego
tygodnik nie mógł stać z boku. Podkreślał, że dla niego dokonanie aborcji
jest tożsame z zabiciem dziecka. Byłem zszokowany wyrokiem w Strasburgu.
Państwo polskie zobowiązane zostało do wypłaty odszkodowania za to, że jakaś
osoba nie mogła dokonać aborcji, czyli zabić swojego dziecka zeznawał ksiądz.
Powstało w sumie dziesięć artykułów, z których naczelny musiał się
tłumaczyć. Będziemy argumentować przede wszystkim wolnością wypowiedzi, wolnością
prasy i wolnością do przedstawiania swojego światopoglądu wymieniał
mec. Jacek Siński, obrońca. Za tę wolność Alicja Tysiąc
domagała się od pozwanych między innymi przeprosin na łamach gazety
i 50 000 zł odszkodowania.
(...)
Tak więc sędzia ogłaszająca wyrok znajdowała się pod silną presją społeczną.
Proces był trudny, bo w grę wchodziły nie tylko paragrafy, ale i silne
emocje. Mec. Siński już zapowiedział apelację. [tvp.info]
Gośćmi "Minęła dwudziesta" byli: Monika Karbowska - Europejska
Inicjatywa Feministyczna, RACJA Polskiej Lewicy oraz Wojciech Cejrowski
- dziennikarz, pisarz, podróżnik i jednocześnie "katol"
(jak sam siebie nazywa). Program poprowadził Jacek Cholewiński.
Widzowie poznają sprawę Alicji Tysiąc od początku. Prezentowane są
wypowiedzi samej kobiety, a także sędziny katowickiego sądu. W materiale
wypowiada się Małgorzata Tkacz-Janik - Grupa Inicjatyw Genderowych
oraz bp Stanisław Budzik - sekretarz generalny Episkopatu Polski.
Janusz Korwin-Mikke o logice uzasadnienia
wyroku (a nie o samym wyroku czy o aborcji)